Wpisy z tagiem: stolica
wtorek, 22 listopada 2011
Wizyta w Stolycy
Bohaterowie: mój facet J., kolega G., ja
Scena I: G. robi mi drinka, mieliśmy sok bananowy i porzeczkowy i wódkę, drinki miały być warstwowe, poprzednim razem nie wyszło. Tym razem jest tak jak powinno, hipotetycznie. Ja: O, fajnie, dwuwarstwowy wreszcie. G: Ale sok bananowy się skończył. Ja: Ok. G: Ale skończył się zanim zrobiłem ci drinka. Ja: G! Nie wiem, czy mam to pić! J: Pij, od tego w ciążę nie zajdziesz! Scena II: J. puszcza jakąś muzykę z youtuba, pyta co to. G. nie wie, ja zgaduję - z Baldursa? J: Blisko, też epicko. Ja: Icewind dale? J: Bardzo dobrze. G: I wy chcecie się rozstać? Ja: Bo rozpoznaję muzykę z gier komputerowych? G: No. Jakby jakakolwiek dziewczyna, z którą bym był znałaby gry i muzykę z nich, to bym jej za nic nie puścił. Idealista. Scena III: J: Muszę się umyć. G: Potrzymam ci prysznic i umyję plecy. Ja: Widzę, że macie ciekawe plany na wieczór, ale co ze mną? J: Ty pozmywasz naczynia. Scena IV: Gadamy z G. o tym, jak serce wali nam po alkoholu, więc podchodzę i sprawdzam. G: Ty też pokaż. Ja w śmiech. G: Nie rozumiem, co wy macie z tym wstydzeniem się cycków. Ja: Nie wstydzę się. G: To pokaż. Ja: Nie mogę, bo J. będzie zły. W tym momencie J. wchodzi do pokoju, więc mówię: - G. chce zobaczyć moje cycki. J: Ale tak za darmo? Wszystko kosztuje. G: Piwo załatwi sprawę? J: Tak nisko ją cenisz? Sytuacja rozwiązała się sama. Scena IV: G. opowiada zagadkę: - Wyobraź sobie, że jesteś facetem i jesteś na imprezie, po jednej twojej stronie śpi gorąca laska, po drugiej napalony gej. Co teraz zrobisz? Po czym dodaje do J: - To ty dzisiaj śpisz w środku, co zrobisz? Przy okazji, G. nie jest gejem. ;) Scena V: Idziemy spać, ja na środku jednak, przychodzi G., wczesuje mi się pod kołdrę. Mówię, że teraz ja jestem w trudnej sytuacji, nie wiem, do kogo mam się odwrócić. G: Podświadomość ci podpowie do kogo się przytulać.
wtorek, 18 października 2011
"Moralność jest dla leszczy"
Byłam ostatnio w Stolycy, gdzie spotkałam się z kumplem. Rozmowa wyjątkowo często schodziła na niebezpieczne tory.
M. do mnie: może powinnaś znaleźć sobie lepszy model? Ja: chyba wolałabym babę, jak już. M: to daj mi filmik jakby co. Rozmawiamy o piercingu: J: Chciałabym sobie w uchu zrobić, tu i tu. M: W uchu? Nie bądź nudna, teraz ludzie w innych miejscach sobie robią. Podobno to jest przyjemne, pomyśl sobie, idziesz i jest ci od razu przyjemnie. J: Wiesz co, pozwolisz, że pozostanę przy bardziej tradycyjnych metodach. M: Znaczy co, dildo? J: Nie wnikaj, bo wsiąkniesz. M: A więc jednak! J: Nie twój biznes! Co cię to obchodzi? M (z wyrazem szczerego zdziwienia na twarzy): Wstydzisz się? Po dziesięciu latach jestem w stanie cię zawstydzić? Nie żartuj. Wychodzimy z knajpy, zastanawiamy się co dalej. M: Ja chcę do domu. Ale możesz przyjść do mnie - po chwili rozmowy o czymś innym - mam duże łóżko. I dużą kabinę prysznicową.
|
Archiwum
Zakładki:
Czytam
Tagi
|