|
Blog > Komentarze do wpisu
Por, mały seler i dwie marchewki
Byłam u Ocieca i Aneta zaczęła opowiadać mi taką oto historię:
- Któregoś dnia jak twój Tata wrócił, taki wkurzony i mówi mi: NIGDY MI NIE ZAPISUJ NIC WIĘCEJ NA KARTCE, to nie wiedziałam o co chodzi. Po czym Ociecu dodaje: - Aneta napisała mi na kartce co mam kupić: por, mały seler i dwie marchewki, więc szedłem do sklepu, powtarzając sobie w głowie: "por, mały seler i dwie marchewki". Idę, a przede mną staje facet i pyta: - Gdzie jest Lanciego 14? A ja odpowiedziałem mu, nie zastanawiając się: - Por, mały seler i dwie marchewki. Gościu zrobił wielkie oczy, popatrzył, zaczął się śmiać i zapytał: - Co, żona na kartce zakupy zapisała? sobota, 17 grudnia 2011, ducha_0
|
|